Jak wygląda rozpiska pierwszego i kolejnych miesięcy?
Setup płacisz raz, więc pierwszy miesiąc jest najdroższy. Od drugiego zostaje budżet mediowy plus prowadzenie, czyli 5 000-5 500 zł. Tak wygląda to na papierze, pozycja po pozycji.
Rozpiska kampanii Google lub Meta, ceny netto| Pozycja | Miesiąc 1 | Kolejne miesiące |
|---|
| Budżet mediowy (do Google/Meta) | 1 500-2 000 zł | 1 500-2 000 zł |
| Setup kampanii | 2 000 zł | 0 zł |
| Prowadzenie | 3 500 zł | 3 500 zł |
| Razem | 7 000-7 500 zł | 5 000-5 500 zł |
Co dostajesz za setup i prowadzenie?
Setup to jednorazowe ustawienie kampanii od zera. Zakładamy konta reklamowe na Twoją firmę, wpinamy piksel i śledzenie konwersji, budujemy strukturę kampanii i pierwsze kreacje. Konta zostają Twoje: Google Ads, Meta i GA4 mailujemy na Twój adres. Prowadzenie to praca co miesiąc: wycinanie fraz, które przepalają budżet, testy nagłówków i grup odbiorców, przesuwanie pieniędzy tam, gdzie działa. Raz w miesiącu dostajesz raport: ile wydaliśmy, ile było zapytań, ile kosztowało jedno i co zmieniamy dalej. Bez żargonu i tabelek na 40 stron.
Skąd bierze się próg 1 500-2 000 zł?
Algorytm Google i Meta uczy się na konwersjach. Żeby wyjść z fazy nauki, system potrzebuje kilkudziesięciu zdarzeń miesięcznie: wypełnionych formularzy albo zakupów. Przy budżecie 500 zł zbierzesz ich kilka i kampania w kółko zgaduje. Płacisz wtedy za naukę, która nigdy się nie kończy. Na Google płacisz za kliknięcia w konkretne zapytania, na Meta za dotarcie do dobranych odbiorców. W obu przypadkach próg nauki jest podobny, bo oba systemy liczą konwersje, nie same kliknięcia. Dopiero od 1 500-2 000 zł miesięcznie danych jest tyle, że optymalizacja opiera się na faktach, nie na przeczuciach. To nie jest nasza reguła, to sposób, w jaki te systemy są zbudowane.
Poniżej 1 000 zł miesięcznie na media zwykle odradzamy start płatnych kampanii. Lepiej te pieniądze włożyć w profil firmy w Google i uszczelnienie strony, a reklamę odpalić dopiero, gdy budżet dojdzie do progu nauki.
Ile klientów miesięcznie musi przynieść kampania, żeby wyjść na zero?
Policzmy próg wprost. Załóż marżę 30 procent i wartość jednego klienta 3 000 zł. Z każdego klienta zostaje Ci wtedy 900 zł marży. Stały koszt kampanii od drugiego miesiąca to 5 000-5 500 zł. Podziel jedno przez drugie: około 6 klientów miesięcznie wychodzi na zero. Pięciu to jeszcze dokładanie z własnej kieszeni, siódmy zaczyna zarabiać. Marżę i wartość klienta podstaw swoje, wzór zostaje ten sam.
Wzór break-even: (budżet mediowy + prowadzenie) podzielone przez marżę na jednym kliencie w złotówkach. Przy koszcie 5 000-5 500 zł i marży 900 zł na kliencie wychodzi około 6 klientów miesięcznie na zero.
Ile zapłacisz za jednego leada, zależy od branży i od strony, na którą trafia ruch. W naszych projektach koszt leada schodził od 25 zł, w jednym przypadku ze 120 zł na 38 zł po przebudowie strony pod jeden cel. Ale to działa tylko wtedy, gdy strona nie gubi ludzi, którzy już kliknęli.
Czego nie robimy przed startem kampanii?
Nie odpalamy ruchu na stronę, która gubi klientów. Reklama nie naprawi strony, do której ludzie wchodzą i od razu wychodzą. Najpierw sprawdzamy, czy strona w ogóle konwertuje: czy ma jeden jasny cel, szybki formularz i sensowny czas ładowania. Jeśli przecieka, uszczelniamy lejek, zanim dołożymy budżet. Zaczynamy od audytu od 499 zł. Bez tego reklama leje wodę do dziurawego wiadra. A jeśli po dwóch miesiącach liczby się nie spinają, powiemy to wprost.