Co dokładnie masz w cenie, a co liczymy osobno?
Każdy etap ma własną pulę poprawek w cenie. Poniżej widzisz, gdzie kończy się to, co ustaliliśmy, a zaczyna nowa praca. Granica jest jedna i nazywamy ją wprost.
Poprawki w cenie, etap po etapie| Etap | W cenie pakietu | Osobno, po wycenie |
|---|
| Projekt graficzny | 3 rundy poprawek na makiecie | Czwarta runda, nowa koncepcja od zera |
| Treść i teksty | Twoje poprawki na tekstach, do skutku | Napisanie nowych treści, od 80 zł / 1000 znaków |
| Po wdrożeniu | Kilka drobnych zmian na żywej stronie | Zmiany po 30 dniach opieki gratis, doraźnie 50 zł / 15 min |
| Zakres | To, co ustaliliśmy w briefie | Nowa podstrona albo funkcja spoza briefu |
Czym różni się poprawka od zmiany zakresu?
To rozstrzyga większość sporów, więc mówimy wprost. Poprawka doprowadza stronę do tego, co ustaliliśmy w briefie: literówka, zły odcień, przycisk nie tam, sekcja niezgodna z projektem. Zmiana zakresu to nowy pomysł albo inny kierunek: dodatkowa podstrona, inny układ, funkcja, której nie było w wycenie.
Często to my podrzucamy taki pomysł, bo widzimy, że coś zadziała lepiej. Wtedy nazywamy rzecz po imieniu: to nowa opcja, nie poprawka. Wyceniamy ją osobno i ruszamy dopiero za Twoją zgodą.
Zakres zmieniamy tylko za obopólną zgodą. Nie dokładamy pozycji na fakturze po cichu. Jeśli Twój pomysł wychodzi poza brief, najpierw słyszysz cenę, potem decydujesz.
Czy w tańszym pakiecie mam mniej rund?
Tak. Najtańszy pakiet to projekt graficzny plus jedna zmiana, każda kolejna albo większa poprawka liczona osobno. Im wyżej w cenniku, tym więcej rund w cenie, bo i zakres pracy jest większy. Strona ekspresowa od 799 zł ma pulę najmniejszą, Strona Biznes od 4 500 zł większą. Pracujemy do skutku w rozsądnych granicach; w pewnym momencie usłyszysz: to już ostatnia runda.
Co z ofertami „nielimitowanych poprawek”?
„Nieograniczone poprawki” brzmią dobrze na ofercie. Haczyk jest jeden: za każdą rundą stoi realna praca grafika, frontu i treści. Więc albo cena jest z góry wyższa, żeby to pokryć, albo słowo „nieograniczone” pęka przy pierwszym większym pomyśle. My wolimy powiedzieć wprost, ile rund jest w cenie i kiedy zaczyna się nowa praca. Wiesz, za co płacisz, i nie płacisz z góry za rundy, których możesz nie ruszyć.
Kiedy mówimy: to już ostatnia runda?
Wtedy, gdy poprawki przestają domykać projekt, a zaczynają kręcić go w kółko: raz tak, raz inaczej, bez decyzji. To nie znaczy, że zostawiamy Cię z niedokończoną stroną. Znaczy, że domykamy to, co ustaliliśmy, a nowy kierunek nazywamy nowym kierunkiem i wyceniamy osobno. Uczciwiej powiedzieć to wprost, niż w nieskończoność zmieniać ten sam ekran.
Jak zmieścić się w rundach?
Rundy schodzą najszybciej, gdy uwagi lecą chaotycznie: mail za mailem, opis zamiast wskazania. Cztery nawyki zbierają je w jedną, sprawną turę.
- Zbierz uwagi w jedną listę, zamiast wysyłać dziesięć osobnych maili.
- Wrzucaj zrzuty ekranu z zaznaczeniem, zamiast opisywać zmianę słowami.
- Do akceptacji zaproś osobę, która realnie decyduje, żeby nie odkręcać ustaleń później.
- Pisz konkretnie: „ten nagłówek na inny”, nie „coś tu nie gra”.