Wyzwanie.
Zamówienie w drukarni rzadko brzmi „10 ulotek z półki". Klient przychodzi z własnym wymiarem boku A i B, typem materiału, uszlachetnieniem i nakładem, a każda kombinacja ma inną cenę. Do tego dochodzą tryby realizacji: ekonomiczny, standardowy i ekspresowy, każdy z osobnym cennikiem dla każdego nakładu.
Drukarnia miała na to swój sposób: wewnętrzny arkusz Excela z formułą i współczynnikami, z którego handlowiec ręcznie liczył końcową cenę dla klienta. Działało, ale wszystko przechodziło przez człowieka, każda wycena i każde zamówienie.
W PrestaShop czy WooCommerce ten model dałoby się odtworzyć tylko na siłę: pracy tyle samo albo więcej, a elastyczności dużo mniej. Dlatego zapadła decyzja o budowie sklepu od zera.
Co zrobiliśmy.
Sercem systemu są kalkulatory, które przenoszą excelowego ducha do sklepu. Drukarnia tworzy w panelu produkt, na przykład naklejki, i buduje dla niego kalkulator z shortcode'ów: wykończenie, kolor, nakład, bok A. Każdy shortcode ma swoje współczynniki (osobne dla każdego nakładu), a cena jest zapisana równaniem jak formuła w Excelu, tylko zamiast komórki F8 wstawia się shortcode. System podstawia wartości wybrane przez klienta we front-endzie i liczy cenę na żywo.
Do tego doszła własna integracja płatności PayU (dla autorskiego systemu nie było żadnej gotowej wtyczki), obsługa użytkowników i zamówień, edycja stron tekstowych i regulaminów, blog, banery, oraz wiele walut i wiele języków.
Sklep rozwijamy krok po kroku: wszystko, co drukarnia robiła ręcznie, przyjmowanie zamówień, liczenie w Excelach, przenosimy do systemu, żeby działo się automatycznie. Dla tej samej drukarni zbudowaliśmy też system zarządzania pracą, który porządkuje produkcję od zlecenia po wysyłkę.
- Kalkulatory cen jak formuły Excela - shortcode'y zamiast komórek, współczynniki per nakład, wycena liczona na żywo.
- Trzy tryby realizacji - ekonomiczny, standardowy i ekspresowy, każdy z osobną ceną dla każdego nakładu.
- Własna integracja PayU - napisana od zera, płatności online bez pośredników.
- Pełny panel administracyjny - produkty i nakłady tworzone dynamicznie, zamówienia, użytkownicy, banery, blog, strony tekstowe.
- Wiele walut i języków - sklep sprzedaje w całej Polsce i poza nią.
Jak to wygląda w praktyce.
Cała strona, od góry do dołu.
To nie wycinek, tylko prawdziwy zrzut całej strony. Przewiń w oknie, żeby obejrzeć ją w całości.
Efekty.
Wszystko, co było robione manualnie, przyjmowanie zamówień, obliczenia w Excelach, krok po kroku przenosimy w świat cyfrowy. Klient robi coraz mniej ręcznie, a sklep pracuje sam. na podstawie danych właściciela sklepu
Masz podobne wyzwanie?
Opowiedz nam o swoim procesie, pokażemy, jak rozwiązaliśmy podobne problemy u innych. 15 minut, bez zobowiązań.
