Automatyzacja wisi na cudzych systemach. Producent zmienia API, wtyczka się aktualizuje, coś przestaje wchodzić. Bez opieki dowiesz się o tym od klienta, nie od nas. Dlatego moduł idzie z opieką od 300 zł/mies, nie osobno.
Jak to wygląda na realnym przykładzie?
Weź drukarnię wielkoformatową, dla której zbudowaliśmy panel. Wcześniej każdy liczył wycenę ręcznie, po godzinach, a pół dnia schodziło na pytanie kolegi, gdzie co leży. Cały proces był manualny i zjadał pracownikom mnóstwo czasu. Najgorsze były przestoje: kolejny pracownik nie wiedział, że poprzedni skończył swój etap, więc stał i czekał, choć robota była gotowa. Panel to skasował. Dziś przechodzi przez niego kilkadziesiąt do kilkuset zleceń miesięcznie, ręcznych i tych ze sklepu, a nikt nie pyta każdego o wszystko.
Drukarnia wielkoformatowa: przed panelem i po nim| Co się działo | Przed systemem | Po panelu |
|---|
| Wycena | Każdy liczył ręcznie, po godzinach | Jedno miejsce, ten sam wzór |
| Przepływ pracy | Przestoje, bo nikt nie wiedział, czyj ruch | Panel pokazuje, kto kończy, a kto zaczyna |
| Szukanie informacji | Każdy pytał każdego, gdzie co jest | Jeden panel zamiast pytania o wszystko |
| Wolumen | Ręczna obsługa gubiła tempo | Kilkadziesiąt do kilkuset zleceń na miesiąc |
Czego cena nie obejmuje?
Dwóch rzeczy, i mówimy o nich przed startem. Licencje zewnętrzne i koszty API płacisz bezpośrednio dostawcy, bo to cudza usługa, nie nasza. Osobno liczy się każde rozszerzenie poza zakres uzgodniony na warsztacie: nowy proces, nowy pomysł, kolejna integracja w trakcie. To nie ukryta pozycja na fakturze, to osobna decyzja z osobną wyceną. Pełne widełki produktów masz w cenniku.
Kiedy automatyzacja się nie opłaca?
Kiedy proces nie jest powtarzalny. Moduł bierze regułę i powtarza ją bez zmęczenia; jeśli każde zlecenie jest inne i rządzi się osobnym wyjątkiem, nie ma czego zamknąć w panelu. Nie opłaca się też przy czynności, którą robisz raz na kwartał, bo zwróci się później, niż warto czekać. Jeśli tak u Ciebie jest, powiemy to wprost i odeślemy do gotowego narzędzia, zamiast liczyć za wdrożenie, które się nie spina. Automatyzujemy to, co boli co tydzień, nie to, co zdarza się od święta.
Od czego zaczynamy?
Od warsztatu, na którym rozrysowujemy Twój proces krok po kroku. Dopiero z tego rysunku wychodzi widełka, bo to zakres procesu decyduje o cenie, nie nasz cennik. Zaczynasz od jednego modułu, najtańszego wejścia, nie od całego systemu naraz. Opiekę nad tym, co wdrożymy, prowadzimy w pakietach obsługowych, od 300 zł/mies.