Co poza ceną realnie rozstrzyga wybór?
Cena to jedno, resztę rozstrzyga pięć rzeczy, które wychodzą dopiero po roku używania. Przejdź je po kolei i policz, ile z nich dotyczy Twojej firmy. Jeśli żadna, kreator wystarczy. Jeśli choćby dwie, WordPress zwróci różnicę.
- Własność i eksport. Z WordPressa wyniesiesz kod i bazę do dowolnej firmy. Z kreatora wyniesiesz treść, nie stronę.
- Integracje. CRM, magazyn, płatności, fakturowanie. WordPress podłączysz do swoich procesów, kreator tylko do tego, co ma w swoim sklepie z dodatkami.
- Wydajność i Core Web Vitals. Ciężki eksport z kreatora bywa wolny, a Google liczy szybkość do pozycji.
- SEO i dane strukturalne. Pełna kontrola nad adresami URL, meta i schematem. W kreatorze ruszasz tylko to, co odblokuje panel.
- Kto to zmieni za dwa lata. WordPress zna każda agencja w Polsce. Zamknięty ekosystem kreatora zna garść specjalistów od tej jednej platformy.
Mam już stronę w kreatorze. Da się ją przenieść na WordPress?
Częściowo, i uczciwie to nazwiemy. Treść, zdjęcia i adresy URL przeniesiemy prawie zawsze, kod z kreatora zwykle nie. Kreator eksportuje wygląd zaszyty w swoim silniku, a nie czysty projekt, który da się rozwijać dalej. Dlatego najczęściej odtwarzamy stronę na WordPressie i wnosimy do niej to, co wartościowe. To nie łatanie, to przeprowadzka Twoich rzeczy do domu na własność.
- Przenosimy: teksty, zdjęcia, logo, strukturę i adresy URL, żeby nie stracić pozycji w Google.
- Budujemy od nowa: kod, układ, animacje i integracje, bo eksportu z kreatora nie da się sensownie rozwijać.
- Zyskujesz: panel, do którego wejdzie każda agencja w Polsce, i kod, którego nikt Ci nie zablokuje.
Kiedy kreator wystarczy i nie warto WordPressa?
Mówimy wprost, bo nie sprzedajemy WordPressa na siłę. Kreator wystarczy do strony hobbystycznej, wizytówki jednej usługi albo landingu pod jednorazowe wydarzenie. Zero integracji, brak planów rozbudowy, a stronę traktujesz jak link w social mediach. W takim układzie WordPress to nakład, który się nie zwróci. Zostań przy kreatorze i wydaj różnicę gdzie indziej. Granica jest prosta: strona, która ma zarabiać i rosnąć, potrzebuje kodu na własność, a strona na jeden sezon nie.
Jedna pułapka, o której kreatory milczą. Kod z kreatora zwykle trzeba zburzyć i zbudować od nowa. Treść, zdjęcia i adresy URL prawie zawsze przeniesiemy, ale samego kodu nie da się sensownie przerobić na WordPress. Przez AI takich przeprowadzek będzie więcej. Gdy budżet jest napięty, tańsza droga wyjścia to strona ekspresowa, cena kreatora przy kodzie na własność.