Co konkretnie dostajesz na koniec projektu?
Własność to nie deklaracja w mailu, tylko lista rzeczy, które fizycznie masz w ręku. Po odbiorze i rozliczeniu przekazujemy osiem pozycji. Każda z nich to loginy, pliki albo wpis w rejestrze, nie obietnica. Jeśli którejś nie dostajesz, nie jesteś właścicielem strony, tylko jej najemcą. Wszystko przekazujemy jednym mailem z podsumowaniem, żebyś miał komplet w jednym miejscu. Loginy zmieniasz po przejęciu, a my swoje dostępy kasujemy.
Osiem rzeczy, które dostajesz po rozliczeniu| Co dostajesz | Do czego służy | Na kogo zarejestrowane |
|---|
| Panel administracyjny CMS | Edycja treści, podstron i produktów | Konto admina na Twój adres |
| Dostęp FTP i SSH | Pełny kod strony na serwerze | Twoje dane logowania |
| Baza danych z eksportem | Treści, produkty, zamówienia | Twój serwer |
| Repozytorium kodu (Git) | Źródło i historia projektu | Twoje konto lub przekazane archiwum |
| Domena | Adres, pod którym stoi strona | Twoja firma, na NIP |
| Panel hostingu | Miejsce, gdzie strona fizycznie działa | Umowa na Twoją firmę |
| Google Ads, Meta, GA4 | Kampanie i dane o ruchu | Twoja firma, jako właściciel |
| Licencje premium i grafiki | Wtyczki, motyw, pliki zdjęć | Przypisane do Ciebie, z datą wygaśnięcia |
Grafiki, zdjęcia i licencje wtyczek przekazujemy razem z projektem. Jeśli któraś licencja jest roczna, dostajesz informację, kiedy wygasa i ile kosztuje jej przedłużenie. Nic nie zostaje po naszej stronie w formie, której nie widzisz.
Co własność zmienia w praktyce?
Własność znaczy jedną rzecz: możesz odejść i nic się nie stanie. Chcesz przenieść stronę do innej agencji? Podajesz jej dane do panelu i serwera, resztę robi sama. Chcesz rozwijać stronę samodzielnie? Logujesz się do CMS i edytujesz treści bez naszej zgody. Chcesz zatrudnić własnego programistę? Dajesz mu repozytorium, a on pracuje na gotowym kodzie. Nie musisz z nami zostać, żeby strona działała. Zostajesz, bo tak Ci wygodnie, a nie dlatego, że trzyma Cię brak dostępów. Ta różnica wychodzi dopiero w dniu, w którym chcesz coś zmienić.
Kiedy własność strony ma jeden wyjątek?
Przy Shopify. Płacisz tam abonament platformie, więc szablon i kod zostają w jej ekosystemie i nie przeniesiesz ich na własny serwer. To nie haczyk, tylko model tej platformy, i mówimy o nim na etapie wyboru technologii, nie po podpisaniu umowy. Przy WordPressie, WooCommerce, PrestaShopie oraz aplikacjach w Laravel i Vue takiego ograniczenia nie ma. Kod jest Twój i rozwijać może go dowolny zespół. To jedyny taki przypadek w całej naszej ofercie, więc nazywamy go głośno.
Shopify proponujemy tylko wtedy, gdy abonament realnie się opłaca, i zawsze z jawnym zastrzeżeniem, że kod zostaje w ekosystemie platformy. Jeśli własność kodu jest dla Ciebie kluczowa, wybierz
WooCommerce albo PrestaShop.
Po czym poznać wykonawcę, który Cię zamyka?
Po czterech sygnałach, które widać jeszcze przed współpracą. Zamykanie klienta u siebie to w tej branży rzecz częsta i zwykle nie wygląda groźnie, dopóki nie chcesz odejść. Wtedy okazuje się, że domena jest na agencję, a strona działa wyłącznie na ich serwerze. Najczęściej to nie zła wola, tylko wygoda wykonawcy: łatwiej trzymać wszystko na własnym koncie. Poniżej masz zdrową wersję każdego punktu i tę, która powinna zapalić lampkę.
Cztery sygnały ostrzegawcze: wersja zdrowa i ta groźna| Element | Zdrowa współpraca | Zamykanie u wykonawcy |
|---|
| Domena | Zarejestrowana na Twoją firmę | Na agencję lub prywatnie na wykonawcę |
| Panel administracyjny | Masz login administratora | Dostajesz tylko podgląd albo nic |
| Prawa do kodu | Przeniesione na Ciebie w umowie | Licencja „użytkowania”, kod zostaje agencji |
| Hosting | Przeniesiesz stronę, gdzie chcesz | Strona działa tylko na ich serwerze |
Nie chodzi o to, żeby nikomu nie ufać. Chodzi o to, żeby te cztery rzeczy mieć na papierze, zanim zapłacisz. Dobry wykonawca odpowie na nie od ręki i bez oporu. Kto zaczyna kręcić przy pytaniu o domenę, ten już Ci powiedział wszystko.
Jakie trzy pytania zadać, zanim podpiszesz umowę?
Trzy, i wszystkie o własność, nie o cenę. Odpowiedzi zapisz w mailu albo w umowie, bo ustne „oczywiście, że Twoje” nie ma wartości, gdy dojdzie do rozstania.
- Na kogo zostanie zarejestrowana domena i kto ma dostęp do panelu rejestratora?
- Czy prawa do kodu przechodzą na mnie po rozliczeniu, czy dostaję tylko licencję na użytkowanie?
- Czy mogę przenieść stronę na własny hosting bez zgody i dopłaty?
Domenę sprawdzisz zresztą sam, w dwie minuty, bez pytania kogokolwiek. Pokazujemy to krok po kroku w osobnej odpowiedzi: jak sprawdzić, na kogo zarejestrowana jest domena. Jeśli już teraz podejrzewasz, że wykonawca trzyma Cię u siebie, zacznij od tego, co zrobić, gdy wykonawca zniknął. Im wcześniej to sprawdzisz, tym taniej. Odzysk domeny po fakcie potrafi zająć tygodnie i kosztować więcej niż sama strona.
U nas warunki przekazania praw, dostępów i domeny są spisane w umowie projektowej, przed startem, nie ustalane po odbiorze. Na koniec dostajesz krótką listę wszystkich dostępów w jednym dokumencie, żeby nic nie zginęło. Do tego 30 dni opieki gratis po wdrożeniu, żebyś miał czas wszystko sprawdzić. Kod, pliki i dostępy są Twoje po rozliczeniu, kropka.