Zamknij

Projektujemy rozwiązania online

info@dreampics.pl

Pytanie z bazy wiedzy

Czy strona internetowa jest Twoją własnością i co dostajesz?

Aktualizacja
Czas czytania
6 min
Odpowiada
Piotr Witos
Krótka odpowiedź

Tak. Po rozliczeniu projektu kod, pliki i wszystkie dostępy (hosting, domena, CMS, repozytorium) przechodzą na Ciebie. Nie trzymamy strony u siebie jako zakładnika i nie musisz zostać z nami, żeby ją rozwijać.

Tak. Po rozliczeniu projektu kod, pliki i wszystkie dostępy są Twoje. Dostajesz panel administracyjny, serwer, repozytorium, domenę zarejestrowaną na Twoją firmę i konta reklamowe. Nie trzymamy niczego u siebie jako zakładnika. Możesz jutro przenieść stronę do innej agencji i nikt Cię o nic nie zapyta. Jeden wyjątek to Shopify, ale o nim uprzedzamy przed wyborem, nie po fakturze.

Konkrety w liczbach

Stan na lipiec 2026.
8dostępów
Co przekazujemy
Tyle elementów fizycznie trafia do Ciebie po odbiorze: od panelu CMS po konta reklamowe.
0 złza wydanie
Kod i dostępy
Nie bierzemy opłaty za „odblokowanie” strony. Pliki i loginy są w cenie projektu.
1wyjątek
Shopify
Jedyna platforma, przy której kod zostaje w ekosystemie dostawcy. Mówimy o tym przed wyborem.
4sygnały
Że Cię zamykają
Tyle znaków ostrzegawczych rozpoznasz jeszcze przed podpisaniem umowy.

Co konkretnie dostajesz na koniec projektu?

Własność to nie deklaracja w mailu, tylko lista rzeczy, które fizycznie masz w ręku. Po odbiorze i rozliczeniu przekazujemy osiem pozycji. Każda z nich to loginy, pliki albo wpis w rejestrze, nie obietnica. Jeśli którejś nie dostajesz, nie jesteś właścicielem strony, tylko jej najemcą. Wszystko przekazujemy jednym mailem z podsumowaniem, żebyś miał komplet w jednym miejscu. Loginy zmieniasz po przejęciu, a my swoje dostępy kasujemy.

Osiem rzeczy, które dostajesz po rozliczeniu
Co dostajeszDo czego służyNa kogo zarejestrowane
Panel administracyjny CMSEdycja treści, podstron i produktówKonto admina na Twój adres
Dostęp FTP i SSHPełny kod strony na serwerzeTwoje dane logowania
Baza danych z eksportemTreści, produkty, zamówieniaTwój serwer
Repozytorium kodu (Git)Źródło i historia projektuTwoje konto lub przekazane archiwum
DomenaAdres, pod którym stoi stronaTwoja firma, na NIP
Panel hostinguMiejsce, gdzie strona fizycznie działaUmowa na Twoją firmę
Google Ads, Meta, GA4Kampanie i dane o ruchuTwoja firma, jako właściciel
Licencje premium i grafikiWtyczki, motyw, pliki zdjęćPrzypisane do Ciebie, z datą wygaśnięcia

Domenę i hosting rejestrujemy od razu na Twoją firmę, nie na nas. To najważniejsza różnica między własnością a wynajmem.

Grafiki, zdjęcia i licencje wtyczek przekazujemy razem z projektem. Jeśli któraś licencja jest roczna, dostajesz informację, kiedy wygasa i ile kosztuje jej przedłużenie. Nic nie zostaje po naszej stronie w formie, której nie widzisz.

Co własność zmienia w praktyce?

Własność znaczy jedną rzecz: możesz odejść i nic się nie stanie. Chcesz przenieść stronę do innej agencji? Podajesz jej dane do panelu i serwera, resztę robi sama. Chcesz rozwijać stronę samodzielnie? Logujesz się do CMS i edytujesz treści bez naszej zgody. Chcesz zatrudnić własnego programistę? Dajesz mu repozytorium, a on pracuje na gotowym kodzie. Nie musisz z nami zostać, żeby strona działała. Zostajesz, bo tak Ci wygodnie, a nie dlatego, że trzyma Cię brak dostępów. Ta różnica wychodzi dopiero w dniu, w którym chcesz coś zmienić.

Kiedy własność strony ma jeden wyjątek?

Przy Shopify. Płacisz tam abonament platformie, więc szablon i kod zostają w jej ekosystemie i nie przeniesiesz ich na własny serwer. To nie haczyk, tylko model tej platformy, i mówimy o nim na etapie wyboru technologii, nie po podpisaniu umowy. Przy WordPressie, WooCommerce, PrestaShopie oraz aplikacjach w Laravel i Vue takiego ograniczenia nie ma. Kod jest Twój i rozwijać może go dowolny zespół. To jedyny taki przypadek w całej naszej ofercie, więc nazywamy go głośno.

Shopify proponujemy tylko wtedy, gdy abonament realnie się opłaca, i zawsze z jawnym zastrzeżeniem, że kod zostaje w ekosystemie platformy. Jeśli własność kodu jest dla Ciebie kluczowa, wybierz WooCommerce albo PrestaShop.

Po czym poznać wykonawcę, który Cię zamyka?

Po czterech sygnałach, które widać jeszcze przed współpracą. Zamykanie klienta u siebie to w tej branży rzecz częsta i zwykle nie wygląda groźnie, dopóki nie chcesz odejść. Wtedy okazuje się, że domena jest na agencję, a strona działa wyłącznie na ich serwerze. Najczęściej to nie zła wola, tylko wygoda wykonawcy: łatwiej trzymać wszystko na własnym koncie. Poniżej masz zdrową wersję każdego punktu i tę, która powinna zapalić lampkę.

Cztery sygnały ostrzegawcze: wersja zdrowa i ta groźna
ElementZdrowa współpracaZamykanie u wykonawcy
DomenaZarejestrowana na Twoją firmęNa agencję lub prywatnie na wykonawcę
Panel administracyjnyMasz login administratoraDostajesz tylko podgląd albo nic
Prawa do koduPrzeniesione na Ciebie w umowieLicencja „użytkowania”, kod zostaje agencji
HostingPrzeniesiesz stronę, gdzie chceszStrona działa tylko na ich serwerze

Jeden sygnał to pytanie do zadania. Dwa albo więcej to powód, żeby dopytać o warunki przekazania, zanim podpiszesz.

Nie chodzi o to, żeby nikomu nie ufać. Chodzi o to, żeby te cztery rzeczy mieć na papierze, zanim zapłacisz. Dobry wykonawca odpowie na nie od ręki i bez oporu. Kto zaczyna kręcić przy pytaniu o domenę, ten już Ci powiedział wszystko.

Jakie trzy pytania zadać, zanim podpiszesz umowę?

Trzy, i wszystkie o własność, nie o cenę. Odpowiedzi zapisz w mailu albo w umowie, bo ustne „oczywiście, że Twoje” nie ma wartości, gdy dojdzie do rozstania.

  1. Na kogo zostanie zarejestrowana domena i kto ma dostęp do panelu rejestratora?
  2. Czy prawa do kodu przechodzą na mnie po rozliczeniu, czy dostaję tylko licencję na użytkowanie?
  3. Czy mogę przenieść stronę na własny hosting bez zgody i dopłaty?

Domenę sprawdzisz zresztą sam, w dwie minuty, bez pytania kogokolwiek. Pokazujemy to krok po kroku w osobnej odpowiedzi: jak sprawdzić, na kogo zarejestrowana jest domena. Jeśli już teraz podejrzewasz, że wykonawca trzyma Cię u siebie, zacznij od tego, co zrobić, gdy wykonawca zniknął. Im wcześniej to sprawdzisz, tym taniej. Odzysk domeny po fakcie potrafi zająć tygodnie i kosztować więcej niż sama strona.

U nas warunki przekazania praw, dostępów i domeny są spisane w umowie projektowej, przed startem, nie ustalane po odbiorze. Na koniec dostajesz krótką listę wszystkich dostępów w jednym dokumencie, żeby nic nie zginęło. Do tego 30 dni opieki gratis po wdrożeniu, żebyś miał czas wszystko sprawdzić. Kod, pliki i dostępy są Twoje po rozliczeniu, kropka.

W skrócie

  • Tak, strona jest Twoja. Po rozliczeniu kod, pliki i wszystkie dostępy przechodzą na Ciebie.
  • Dostajesz osiem rzeczy: panel CMS, serwer, bazę, repozytorium, domenę, hosting, konta reklamowe i licencje.
  • Domena i hosting są rejestrowane od razu na Twoją firmę, nie na nas.
  • Jeden wyjątek to Shopify, gdzie kod zostaje w ekosystemie platformy. Mówimy o tym przed wyborem.
  • Cztery sygnały ostrzegawcze rozpoznasz przed podpisem: domena na agencję, brak panelu, licencja zamiast praw, strona tylko na ich serwerze.
Blisko tematu

Powiązane pytania

Czy trzeba podpisywać umowę na rok?

Nie. Projekty mają umowę na konkretny zakres, harmonogram i cenę, rozliczaną etapami. Opieka i kampanie działają miesiąc w miesiąc, z miesięcznym wypowiedzeniem. Bez umów rocznych i bez kar za rezygnację.

Umowy, własność i zasady współpracy

Jak sprawdzić, na kogo zarejestrowana jest moja domena?

Dwie minuty w bazie WHOIS Twojego rejestratora, a dla domen .pl w wyszukiwarce NASK. Szukasz pola „abonent". Jeśli stoi tam wykonawca albo osoba prywatna spoza Twojej firmy, rozbrój to teraz, nie w dniu rozstania.

Mam już stronę lub sklep: migracje i przejęcia

Wykonawca strony zniknął, co zrobić krok po kroku?

Zacznij od trzech rzeczy dzisiaj: sprawdź w bazie WHOIS, na kogo jest domena, zabezpiecz firmową skrzynkę i zrób kopię strony. Dopiero potem szukaj nowego wykonawcy. Nie płać nikomu „za odblokowanie" i nie kasuj starego serwera, póki domena nie jest przepisana na Twoją firmę.

Mam już stronę lub sklep: migracje i przejęcia

Kto realnie robi mój projekt: agencja czy freelancer?

Agencja, ale pracuje z Tobą jedna osoba. Ona prowadzi projekt i odbiera telefon, za nią stoi zespół: kod, grafika, treści, kampanie. Nie tłumaczysz tego samego pięć razy pięciu wykonawcom.

Umowy, własność i zasady współpracy

Sprawdzimy, czyja jest Twoja strona

Podeślij adres serwisu. Powiemy, na kogo zarejestrowana jest domena, kto ma dostęp do panelu i czy prawa do kodu są po Twojej stronie. Bez zobowiązań, bez wciskania na siłę.

Napisz do nas Odpowiadamy w 24 h roboczych