Zabezpiecz to, co Twoje, zanim zajmiesz się szukaniem kogoś nowego. Trzy ruchy na dziś: sprawdź w bazie WHOIS, na kogo zarejestrowana jest domena, przejmij dostęp do firmowej skrzynki i zrób kopię strony taką, jaka jest teraz. Najgorszy przypadek, jaki zastajemy, to domena na kogoś innego, serwer u firmy, która przestała istnieć, i zero dostępów. Im wcześniej to złapiesz, tym taniej się kończy.
Co zrobić w pierwszej kolejności?
Kolejność ma znaczenie, bo najpierw zabezpieczasz własność, a dopiero potem cokolwiek ruszasz. Domena i firmowa skrzynka są ważniejsze od samej strony, bo to przez nie odzyskuje się wszystkie inne dostępy. Kopię robisz od razu, póki strona w ogóle się otwiera.
- Sprawdź właściciela domeny. W bazie WHOIS rejestratora, a dla końcówki .pl w wyszukiwarce NASK, znajdź pole abonenta. Zajmuje to dwie minuty i pokazuje, na kogo naprawdę jest domena.
- Zabezpiecz firmową skrzynkę. Zmień hasło, włącz weryfikację dwuetapową. Przez ten adres odzyskuje się dostęp do reszty kont, więc jest ważniejszy niż sama strona.
- Zrób kopię strony. Pobierz pliki i bazę, jeśli masz dostęp. Jeśli nie, zapisz przynajmniej treści, zdjęcia i adresy podstron. To materiał, z którego odbuduje się serwis, gdyby domena okazała się nie do odzyskania.
Czego nie robić, zanim ustalisz właściciela domeny?
Trzy błędy potrafią zamienić kłopot w stratę. Nie płać nikomu „za odblokowanie”, bo to zwykle płacenie za coś, co i tak jest Twoje albo czego druga strona wcale nie kontroluje. Nie przenoś strony na nowy hosting, dopóki nie wiesz, na kogo jest domena, bo bez niej przeniesiesz kod donikąd. I nie kasuj starego serwera, póki domena nie jest przepisana na Twoją firmę, bo razem z nim znikają ostatnie kopie i ślady dostępów.
Płatność „za odblokowanie” bez dokumentów przeniesienia własności to najczęstsza pułapka. Najpierw ustal, kto jest abonentem domeny. Realną kontrolę daje Ci to, a nie przelew.
Jak odzyskać domenę, jeśli jest na kogoś innego?
Domena powinna być zarejestrowana na Twoją firmę jako abonenta, nie na wykonawcę. Jeśli tak nie jest, odzysk zależy od sytuacji. W części przypadków da się to załatwić obejściem, w innych trzeba dotrzeć do osoby, która miała dostępy, i od niej odebrać przeniesienie. Nie ma jednej ścieżki i nie ma gwarancji, że pójdzie z dnia na dzień. Dlatego kopia strony i zabezpieczona skrzynka są tak ważne: dają Ci punkt wyjścia niezależnie od tego, jak potoczy się sprawa z adresem.
Ile kosztuje uporządkowanie po zniknięciu wykonawcy?
Od kilkuset złotych do około 1 500 zł, zależnie od stanu. Tyle kosztuje zebranie dostępów, przeniesienie tego, co Twoje, i doprowadzenie strony do porządku. Zaczynamy od płatnej diagnozy, bo bez sprawdzenia, gdzie jest domena i gdzie serwer, każda kwota byłaby zgadywaniem.