Dlaczego jeden kontakt to zaleta, nie ograniczenie?
Bo nie tłumaczysz tego samego pięć razy pięciu osobom. Mówisz raz osobie prowadzącej, a ona rozdaje to dalej: brief do grafika, ustalenia do programisty, uwagi do copywritera. Przekazywanie roboty w środku zespołu to nasz koszt, nie Twój. Znasz to z drugiej strony: projekt rozbity na osobnego grafika, osobnego programistę i osobnego „speca od reklamy” oznacza, że to Ty jesteś łącznikiem między nimi. Tu łącznikiem jest osoba prowadząca, która zna cały Twój projekt.
Kto odpowiada za termin i efekt?
My. Masz umówioną datę i konkretny efekt, a nie obietnicę, że „ktoś się tym zajmie”. Jeśli po drodze wyskoczy coś nieprzewidzianego, odzywamy się do Ciebie, zamiast milczeć do terminu. Zespół jest ciągły: kiedy jedna osoba kończy swój etap, kolejna ma już wszystko, żeby ruszyć dalej. Nie czekasz, aż jedna głowa znajdzie czas na każdy element po kolei. To jest różnica między umówionym rezultatem a pojedynczą parą rąk.
Kto by nie budował, zabezpieczenie masz po swojej stronie. Kod, pliki i wszystkie dostępy są Twoje po rozliczeniu, a domenę i serwer rejestrujemy na Twoją firmę od pierwszego dnia. Po wdrożeniu przez 30 dni pilnujemy strony bez dopłaty, a dalej wchodzisz w
pakiet opieki albo rozliczasz nas doraźnie. Możesz nas w każdej chwili zmienić i zabrać projekt ze sobą.
Kiedy freelancer wystarczy, a kiedy nie?
Powiemy wprost: nie zawsze potrzebujesz agencji. Jedna usługa, prosta wizytówka, ktoś w firmie ogarnia resztę, wtedy freelancer albo gotowy szablon w zupełności starczą. Masz dobrego znajomego, który złoży Ci wizytówkę po godzinach? Świetnie, nie namawiamy na fakturę, której nie potrzebujesz. Agencja zaczyna się opłacać, gdy projekt ma kilka warstw i ma żyć po starcie: sklep z integracjami, kampania podpięta pod stronę, system, który ktoś musi utrzymać. Jeśli Twój przypadek jest ten prostszy, usłyszysz to od nas, zamiast propozycji większego pakietu.